Spotykam się często z opinią, że odchudzanie polega wyłącznie na niejedzeniu i to wystarczy. Jedna znajoma nawet twierdzi, że najlepsza dieta to głodówka. Najciekawsze jest tylko to, że ona tylko tak mówi, ale sama nie zdecydowała się na taką formę odchudzania. To znaczy – próbowała się tak pozbyć nadwagi (a ma sporą), ale – jak sama mi mówiła – uczucie głodu było tak dojmujące, że po dwóch dniach nie wytrzymała i najadła się do syta. Tylko, ze to negatywne doświadczenie niczego jej nie nauczyło – ciągle powtarza – dieta NŻT – nie żryj tyle.